Jakub Przygoński ponownie udowodnił, że należy do ścisłej europejskiej czołówki driftingu. Polski kierowca znakomicie zaprezentował się podczas drugiej rundy prestiżowej serii Drift Masters, która odbywa się w Madrycie. Reprezentant ORLEN OIL wywalczył miejsce w TOP 10 kwalifikacji i pokazał bardzo wysokie tempo na jednym z najtrudniejszych torów w całym kalendarzu mistrzostw.
Dobra forma Przygońskiego może być bardzo ważnym sygnałem przed dalszą częścią sezonu. Polak od początku weekendu prezentował agresywną, ale jednocześnie niezwykle precyzyjną jazdę, co przełożyło się na wysokie noty od sędziów.
Drift Masters Madryt. Jeden z najtrudniejszych torów w Europie
Runda Drift Masters w Madrycie uznawana jest przez zawodników za wyjątkowo wymagającą. Tor charakteryzuje się bardzo wysokimi prędkościami wejścia, ciasnymi sekcjami technicznymi oraz minimalnym marginesem błędu. W takich warunkach kluczowe znaczenie mają doświadczenie kierowcy, perfekcyjne wyczucie samochodu oraz odpowiednie ustawienia auta.
Przygoński od pierwszych treningów wyglądał bardzo pewnie. Już sesje przygotowawcze pokazały, że Polak świetnie czuje się na hiszpańskim obiekcie i może walczyć o wysokie miejsca.
Świetne kwalifikacje Jakuba Przygońskiego
Najlepszym potwierdzeniem wysokiej formy były kwalifikacje. Pierwszy przejazd Jakuba Przygońskiego został oceniony na ponad 91 punktów i należał do jednych z najlepiej ocenianych prób całej sesji. Również drugi przejazd został oceniony bardzo wysoko.
Ostatecznie kierowca z Warszawy zakończył kwalifikacje na ósmym miejscu, co daje mu korzystne rozstawienie przed rywalizacją w parach. W Drift Masters odpowiednia pozycja po kwalifikacjach często ma ogromne znaczenie dla dalszego przebiegu zawodów.

Przygoński zna tor w Madrycie. Wcześniej był tam drugi
Warto przypomnieć, że Jakub Przygoński startował już w tym sezonie w Madrycie podczas mistrzostw Hiszpanii. Polak zajął wtedy drugie miejsce i pokonał między innymi aktualnego mistrza Drift Masters – Conora Shanahana.
Doświadczenie zdobyte na hiszpańskim torze wyraźnie zaprocentowało podczas obecnego weekendu. Sam zawodnik jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji podkreślał, że kluczowe będą koncentracja i perfekcyjne wyczucie samochodu.
Kuba Przygoński: „To były dwa bardzo dobre przejazdy”
– Właśnie zakończyliśmy kwalifikacje do kolejnej rundy Drift Masters w Madrycie. To były dwa bardzo dobre przejazdy więc jestem zadowolony. Pierwszy przejazd na ponad 91 punktów. Uważam, że była to bardzo dobra próba, z bardzo dobrą linią przejazdu. Kończymy na ósmym miejscu. Przed nami pary, więc musimy zmienić ustawienia samochodu na bardziej agresywne – powiedział Kuba Przygoński.
Polak zwrócił również uwagę na specyfikę toru w Madrycie.
– Trasa w Madrycie jest bardzo szybka, to najszybszy tor w kalendarzu z największą prędkością wejścia. Samochody nie mają tutaj lekko. Nawet mając dziewięćset koni mechanicznych odczuwamy czasem braki mocy – dodał zawodnik.
Czym jest Drift Masters?
Drift Masters to obecnie najbardziej prestiżowa seria driftingowa w Europie i jedna z najmocniej obsadzonych lig na świecie. W zawodach rywalizują najlepsi kierowcy driftingowi z wielu krajów, a poziom sportowy rośnie z sezonu na sezon.
Każda runda przyciąga tysiące kibiców oraz miliony widzów śledzących wydarzenia w internecie. Widowiskowa jazda bokiem, ogromne prędkości i bezpośrednie pojedynki sprawiają, że drifting staje się coraz popularniejszy również w Polsce.
Przed Przygońskim emocjonujące pojedynki w parach
Największe emocje podczas Drift Masters tradycyjnie przynoszą przejazdy w parach. To właśnie wtedy kierowcy jadą niemal zderzak w zderzak przy bardzo wysokich prędkościach, a każdy najmniejszy błąd może oznaczać odpadnięcie z rywalizacji.
Jakub Przygoński dzięki wysokiej lokacie w kwalifikacjach ma dobrą pozycję wyjściową przed decydującą częścią zawodów. Polski kierowca po raz kolejny pokazuje, że może realnie walczyć o czołowe miejsca w jednej z najmocniejszych driftingowych serii świata.


Zostaw opinię na ten temat
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.